|
.: Wtorek # 16 . 08 . 2011 :.
|
| 22:44 |
moj pionowy swiat... :)
Zapadne Tatry, Slowacja, i znow gonie marznia wysoko tam ponad chumrami
3 dni i 3 piękne szlaki, padam fizycznie ale tak bardzo odpoczywam psychicznie, jestem u się siebie a góry mnie wolaja
łapie ostatnie oddechy Tatr Slowackich jakie znam z dzecinstwa... ostatnie dzikie doliny, trasy na których spotyka się tylko kilku szalencow
coraz dalej w głąb Tatr zachodnich. Roku na rok
dziś odwiedzilem ostatnia dzika doline jako została po tej stronie, już chyba niedługo
wczoraj zbobylismy ze słowackim przewodnikiem Zawory z Liliowego, piękne dzikie miejsce tak zadlo odwiedzane od wojny
gdy weszlismy na kasprowy z doliny cichej jakoś tak nie pasowalismy do tego miejsca, grupa zmeczonych zdobywcow z plecakami, uciekalismy ile sił w nogach byle znów poza szlak do tego co jeszcze zostało
Jutro Cicha-Tomanowa-Wielka Kamienista będzie ciężko ale im gorzej tym lepiej jak to mówią :)
ale i ja dziś dałem się wciagnac w zmian, dostałem dziś karnet na basen w hotelu obok :) pluskalem ze hej :) a pózniej odkryłem zjezdzalnie z zakretami, zjezdzalem jak szalony różnymi sposobami :) czekając dzielnie w kolejce z 5 i 6 latkami :) kiedyś nie było takich rzeczy :)
aż wstyd się przyznać ale pomimo 27 lat robiłem to po raz pierwszy :) i teraz już jestem ekspertem zjezdzalniowym :)
kiedyś sobie takie coś zbuduje w domu i będę jezdal codziennie, bez kolejki :) i bez groznej miny pani z pływalni która mierzyla mnie wzrokiem za kazdym razem jak wpadalem do wody roznymi stylami w moim wykonaniu mi na hot-doga albo na pirata :)
znów być dzieckiem choć tak na chwile jak nikt nie patrzy
walczę
dobranoc , spokojnej nocy
:: [0]
|
|
.: Poniedzialek # 27 . 09 . 2010 :.
|
| 04:14 |
"the slower we move... The faster we die..."
18h w pordozy Transylwania - Wien
samochodem po Rumunii, spoznione samoloty, koczowanie na lotniskach, spanie na plecaku
I pomyslec ze jeszcze chwile temu wedrowalem po Karpatach Rumunskich we mgle, zajadalem sie winogronami i gruszkami od rolnikow, podkarmialem zabiedzone psy w wioskach, inn swiat
A teraz juz Wien, lotnisko, siedze polprzytomny posrod zapachu kawy cheesburgerow w w oczekiwaniu na pierwszy pociag
Az nie chce sie wracac do pracy :P
Duzo mysle, o tobie, o nas, szukam drogi, wiele rzeczy jeszcze nie rozumiem
wierze... to musi wystarczyc na poczatek
Wroce tam
Bardzo szybko
Wlasnie tak
:: [2]
|
|
.: Sobota # 4 . 09 . 2010 :.
|
| 02:16 |
why should i be afraid ... i belong to you ...
nie czulem sie tak od bardzo dawna a to uczucie budzi we mnie to co najlepsze, chce tak trwac
Boze spraw zebym nie musial juz szukac, nie musial juz czekac, zeby to byla wlasnie ona ...
there is nowhere we can hide, except in each other
:: [1]
|
|
.: Poniedzialek # 5 . 04 . 2010 :.
|
| 18:34 |
jechalem tak przez cala Polske by choc na chwile byc w "domu" w Poznaniu i jestem 48h w miescie moich snow
pedzilem autostradami patrzac na moj piekny kraj, ktory tak bardzo sie zmienia
no i na mojej drodze pojawila sie tym razem Lodz ...
jak ja dawno tam nie bylem i nie wiedziec dlaczego w pewnym momencie znalazlem sie w miejsu ktore wydalo mi sie znajome jakbym byl tam wczoraj
ul. Przedzalniana, trabambaje 7, 13 i 14 i ten blok, tak to na pewno tam ... i w tej jednej chwili wrocily do mnie wszystkie mysli, slowa i obrazy, ogrod botaniczny, stare ghetto, stary rynek i ty
jakby to bylo wczoraj
i tak sobie pomyslalem, co by bylo gdyby, ale nie wolno mi, chcialem biec i sprawdzic czy pamietam klatke, czy pamietam drzwi, nie wolno mi :(
Man trifft sich immer zweimal im Leben
pamietam
wesolych swiat
:: [3]
|
archiwum 2000 / 2001
© odlot.org 2000/2004 stat 
|